Blog > Komentarze do wpisu

Wychowałem się w domu, w którym dziurawe skarpetki się cerowało i nie wyplenisz ze mnie tego niemarnowania niczego. Pewnie dlatego wiecznie męczy mnie poczucie marnowania życia - przecież mam wbite do łba, by nic nie marnować! Ostatnio skończyłem brać prysznic, płuczę gąbkę z piany i mydła, po czym przychodzi mi do łba myśl - powinienem płukać ją w zimnej wodzie, bo zimna tańsza... Po chwili jeszcze lepszy pomysł - po co w ogóle płukać gąbkę? Jeśli jej nie wypłuczę, to mydło w gąbce zostanie do następnego mycia, więc oszczędzę i wodę i mydło... 

Moje życie jest skomplikowane.

poniedziałek, 28 maja 2018, powiedzaaaaa

Polecane wpisy

  • Coś, że picie, lojalność i coś tam

    Kuzyn właśnie poprosił mnie, żebym go jutro w nocy odebrał z imprezy. Aż mi się ręce dziwnie trzęsą. Wie, chuj jeden, że dopiero co wróciłem do picia i już mi o

  • Kandinsky - od razu brzmi snobistycznie

    Od jakiegoś roku czy dwóch spotykam w filmach amerykańskich nazwisko Kandinsky, malarza rosyjskiego. Jest on w nich przedstawiany zawsze pozytywnie, jako artyst

  • Z tegorocznej wizyty u brata spostrzeżenia

    Byle zakup piwa w Pradze uświadamia, jak mało możliwości daje mi życie w małym "mieście". Idąc do spożywczaka w Pabianicach spotkasz kobiety po 50-tce, jakąś dz